- 40 – Tydzień 18 – odliczanie trwa

Tydzień 18 zaczął się niestety tak samo jak poprzednie. Dalej nie do końca radzę sobie z bólem brzucha. Czasami jest okropny i męczy mnie cały dzień. Boli głównie w okolicach pępka, po bokach i w podbrzuszu. Bardzo często boli też żołądek. Te brzuchowe problemy są najtrudniejsze. Skończyłam pięcio dniową  kurację Uroseptem, tylko na tyle pozwolił mi lekarz. Codziennie biorę trzy…

- 39 – Tydzień 17!

To już 17 tydzień! Jestem szczęśliwa i wciąż dobrej myśli. Moje mdłości są coraz mniejsze, często czuję się dobrze i chociaż nadal często śpię w dzień nawet po 2-2,5h to samopoczucie jest dużo lepsze. Mięsa nie mogę jeść dalej dlatego zaczęłam znowu brać żelazo. Niestety od jakiegoś czasu mam okropne bóle brzucha, myślałam że to zapalenie pęcherza i oddałam dwie…

- 38 – Zaczynam 16 tydzień

Jutro zaczyna, 16 tydzień ciąży. Z jednej strony czas wlecze się jak stara krowa i momentami nie wiem już co robić żeby nie zwariować. Z drugiej strony to już 16sty tydzień. Dla większości mam to czas, który już uznają za bezpieczny i mogą odetchnąć z ulgą. Dla mnie to czas największego napięcia. Nieubłaganie zbliżam się do tygodnia w którym pożegnałam…

- 37 – Pierwszy września

Pierwszy września to mega ważna data dla wielu dzieci i ich rodziców. Myślę szczególnie o tych, którzy do przedszkola czy szkoły idą po raz pierwszy. Przypominam sobie moją Polę, która mając 2 latka i niecałe 2 miesiące powędrowała do przedszkola pierwszy raz. Pola poszła nie dlatego, że ja mama chciałam, ale przede wszystkim dlatego, że wypytywała mnie o to od…

- 36 – Kontrola ZUS

Jakbym mało miała stresów i zmartwień to jeszcze to.. Dostałam dzisiaj pisemko z ZUS, że nie wypłacą mi pieniędzy do końca postępowania, które zaczną nie wcześniej niż siedem dni od wysłania mi pisma i nie później niż 30 dni. Zestresowałam się! Zaczęłam przeglądać internet i szukać informacji o kontrolach ZUS w ciąży w roku 2015. I co znalazłam? Setki artykułów…

- 35 – Dear Ella

Dzisiaj jest 7 sierpnia. Z powodu tej niezwykłej daty powstał ten blog. Dokładnie rok temu urodziła się Ella, niestety martwa i 3,5 miesiąca za wcześnie. Pamiętam siebie rok temu i poczucie, że świat się zawalił. Wtedy się zawalił – prawie, bo Pola podtrzymywała go swoimi malutkimi rączkami. Uratowała mnie. Przeanalizowałam dokładnie cały rok. Pierwsze pół roku koszmarne, pełne walki ze…

- 34 – Leżenie wcale nie równa się relax

Prawie tydzień już leżę. Na początku bolały mnie plecy okrutnie, ale teraz jest jakby lepiej. Koło łóżka poukładałam wszystkie potrzebne rzeczy książki, krzyżówki, gazety i Ipada. Wszystko co można robić leżąc, narazie nic więcej nie wymyśliłam. W sumie jakby się tak zastanowić to mam nieuporządkowane zdjęcia od roku. Jednak na myśl o zajmowaniu się tym robi mi się niedobrze. Zastanawiam…

- 33 – Alarm

Wczoraj rozpoczęłam 8 tydzień ciąży. Jest mi niedobrze jak jasny gwint. Rano kilogramową porcję tabletek popycham jogurtem, tudzież serkiem córki. Nic innego przez gardło nie chce przejść. A coś tak wypada ‚łyknąć’ do tych 14 tabletek. Od zeszłego tygodnia walczyłam z bólem gardła, Tantum Verde, woda z solą, potem Septosan i jakiś spray z jonami srebra i jakoś oswoiłam gardło,…

- 32 – Każdy dzień pracy nad sobą

Wiadomość o ciąży numer 6 była oczywiście przecudowna, ale tym samym zaczęłam walkę ze swoim umysłem o spokój. Nie od dziś wiadomo, że nerwy i stres w niczym nie pomagają, a u mnie to nie lada wyzwanie wyzbyć się panicznego strachu. Jak sobie radzę? Mam piosenkę, która cudownie mnie uspokaja, jest bardzo szybka i jednocześnie stawia mnie do pionu. Nucę…

- 31 – Schwanger

Schwanger – taki werdykt uzyskałam gdy okres spóźniał mi się już cztery dni. Zastanawiam się czym zająć teraz umysł żeby nie zwariować, żeby odpędzić wszystkie złe myśli, które próbują się wkraść. Póki co, ciąża nr 6 pozostaje tylko na teście ciążowym z drogerii. W poniedziałek mam pierwszą wizytę u ginekologa i mam nadzieję zobaczyć już bijące serduszko. Taki spokój czuję…

- 30 – Czekanie na ten dzień..

Staraliśmy się bardzo w tym miesiącu, oj baaaardzo. Teraz czekam czy się udało czy nie. Czasem zapominam i dzisiaj na przykład złapałam się na tym, że niosłam wózek przez plażę, a mąż dzwoni i przypomina – Nie dźwigaj, bo możesz być w ciąży! – rany zapomniałam… Czy mogło mieć to wpływ jeśli gaktycznie jestem? Czy mogę napić się piwa? Zeświruję.…

- 29 – Przygotowania do ciąży nr 6, niewiara w siebie i kozetka oswojona

Dzisiaj mam 14 dzień cyklu. Zwykle około 20-22 dnia cyklu mam owulację. Testy robię już od trzech dni na wszelki wypadek.. Jak zwykle wszystko dopięte na ostatni guzik, nawet tygodniowy wypad do trójmiasta zaplanowany tak żeby nie wyjechać w czasie owulacji, bo niestety mąż nie może pozwolić sobie na urlop. Odebrałam resztę badań i z radością mogę powiedzieć, że są…

- 28 – Tęsknię za przyjaciółkami

Zrobiło się ciepło i gorąco, zawitało lato. W naszym 42 metrowym mieszkanku jest 25-29 stopni i nie da się żyć w czasie upałów. Pola stała się nie do wytrzymania ze swoim nowymi powiedzonkami w stylu: „no i co z tego?!”. Codziennie odbieram ja z przedszkola w stanie wskazującym na bieganie w piachu i błocie po wsi. Tym czasem odbieram ją…

- 27 – Dzień Matki

Wczoraj zapytałam Poli czy jest takie coś jak dzień mamy, powiedziała, że nie ma. Zapytałam więc dla kogo piekli w przedszkolu babeczki, bo na drzwiach jest informacja o pikniku dla mam. Pola powiedziała, że babeczki są dla dzieci, ale da mi troszkę spróbować Kochana. Tak się zastanawiam przy okazji dzisiejszego dnia jaką mamą była dla mnie moja mama w czasach…

- 26 – Badania po ciąży nr 5

Maj, a ja szukam dalej. Odwiedzam lekarza za lekarzem i wydaję szalone pieniądze na wizyty i badania. Hematolog, koagulolog, ginekolog, genetyk, lekarz chorób zakaźnych, pulmonolog i do tego tona badań, miliony kartek. Spisałam dokładnie wszystkie moje niepokojące objawy, tachykardie, duszności, bóle w klatce, dziwne skurcze, niekończący się mokry kaszel. Tak taśmowo – badanie moczu, litry krwi, testy alergiczne, spirometria, badania…

- 25 – Psychoterapia

Tak sobie myślę, że w Polsce to jeszcze dosyć niezwykły temat ta cała psychoterapia. Temat tabu, coś kompletnie do ukrycia, wstyd i kropka. Trzeba być kompletnym świrem by trafić na kozetkę i zdradzać swoje sekrety komuś kto prędzej czy później rozłoży nas na czynniki pierwsze i pewnie wskaże jakąś ścieżkę. Pewnie gdyby nie fundacja Gajusz i ich niezwykła pomoc dla…

- 24 – Śmiertelny kwiecień. Sepsa, pogrzeb i obsoleta.

Rok 2015 miał być lepszy, łaskawszy, nie wiem inny, mniej pechowy. Niestety nie jest. Ukochany dziadek Poli już na początku to powiedział, że 2015 nie przyniesie nam radości i miał racje.. Na początku marca dowiedziałam się, że jestem w piątej ciąży. Byłam szczęśliwa, wierzyłam w magiczny zestaw leków na podtrzymanie ciąży (Encorton, Duphaston, Acard, Heparyna). Wierzyłam, że się uda, lekarz…

- 23 – Kryzys

Kiedy dowiadujesz się, że ktoś ci najbliższy ma umrzeć świat na chwile staje w miejscu. Kiedy wzkazówki znów zaczynają odmierzać sekundy, nic nie jest już takie samo. Po śmierci Elli dużo czytałam na temat etapów żałoby. O tym w jaki sposób przechodzimy z jednego etapu w drugi, ile to trwa, co czujemy, co się z nami dzieje w chwili kiedy…

- 22 – Wiosna, wiosna, ach to ty!

Powolutku robi się cieplej. Wyjęłam z szafy skórzaną kurtkę i buty zmieniłam na lżejsze. Coraz rzadziej wpycham na siebie ciepłe swetry. Pola znowu powyrastała ze wszystkiego i trzeba było kompletować garderobę na nowo. U nas wygląda to tak, że kupuję Poli pakiet ciuchów na dany rozmiar i chodzi dopóki nie wyrośnie, a potem nagle wszystko za małe i znowu trzeba…

- 21 – Znowu z rodziną

Jesteśmy w Polsce. Jeszcze kilka miesięcy temu nie mieściło mi się w głowie, że może to nastąpić. Przeprowadzkę widziałam jak koniec świata, najgorszy koszmar. Dopiero ostatnio odkryłam, że to nie żaden koniec, to początek. Coś musi się skończyć żeby zrobić miejsce na nowe. Nowe doświadczenia, nowych ludzi, nowe pragnienia, ale też nowe lęki. Przecież nic nie jest trwałe, ani szczęście,…