- 48 – Jeszcze sześć tygodni czekania..

Styczeń nie należy do moich ulubionych miesięcy, w sumie luty też nie, ale styczeń jest najgorszy. W tym roku styczeń jest kolejnym miesiącem oczekiwań na synka. Coraz bliżej końca i coraz mocniej wierzę w szczęśliwe rozwiązanie. Co słychać u nas w styczniu?

Złą wiadomością jest, że ludzie, którzy mieli kupić od nas mieszkanie nie dostali kredytu. Nie dostali i w obecnej sytuacji bankowej nie dostaną. Bardzo niedobra to wiadomość, bo tak czy inaczej musimy wynająć coś większego gdzie będziemy w stanie się pomieścić, a to mieszkanko muszę ponownie wystawić na sprzedaż. Wszystko od nowa..

W ten weekend jesteśmy umówieni na oglądanie pierwszego (i jedynego, bo brak innych ofert) mieszkania w naszym budżecie. Oby nam się spodobało i oby nic nie stanęło na przeszkodzie żebyśmy je wynajęli. Jestem już bardzo zmęczona, zostało mi sześć tygodni do terminu, a tu jeszcze czeka nas przeprowadzka..

Dobrą wiadomością jest to, że przyjęli mnie do kliniki, w której chcę rodzić. To miejsce napawa mnie spokojem, wiem że tam będę miała dobrą opiekę. Teraz cokolwiek by się wcześniej zadziało mam telefon i dzwonię, a oni mnie przyjmują. To na prawdę dobry news!

Pola marzy o swoim pokoju, o biurku i dużym łóżku. Z dużego łóżka narazie nici, ale biurko byśmy zorganizowali. Jest już duża, we wrześniu idzie do zerówki, ostatnio dużo pisze, sporo czasu spędza przy stole. Biurko jest jej potrzebne a tutaj nie mamy na nie miejsca.

Misja ‚Styczeń’ to przede wszystkim znalezienie mieszkania, a na początku lutego przeprowadzka póki resztkami sił mogę jeszcze cokolwiek zrobić i w miarę się ruszyć.

Kciuki w górę!! Żeby jakoś to poszło, bo już nie mam siły..

  2 comments for “- 48 – Jeszcze sześć tygodni czekania..

  1. ~Mola
    21 stycznia 2016 o 20:13

    Czekałam, czekałam i się doczekałam Twojego wpisu :-) bardzo się ciesze ze jesteś jeszcze w dwupaku :-) trzymam kciuki za kolejne tygodnie. Wiem i wierzę że Wam sie uda dotrwać do minimum 38 tygodnia.
    A i z mieszkaniem temat ogarniecie, wiem że ostatnie tygodnie ciąży to nie najlepszy czas na takie decyzje, ale najważniejsze że wszystko u Was w porządku. Przecież zdrowie jest najważniejsze :-) serdecznie Cię pozdrawiam Mum… :-)

  2. ~BalbinaMalina
    21 stycznia 2016 o 23:58

    Nie zazdroszczę historii z mieszkaniem. Na tydzień przed porodem meblowałam pokój córeczki, ani odpowiednich mebli nie było, ani wiary we mnie, że się uda. Przynajmniej upały Ci nie doskwierają, lżej się oddycha. Moja ma pół roku i tak nam daje popalić, że tylko skakać przez okno:) Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *