- 47 – Ciążowe trzydzieści dwa tygodnie

Ostatnio sporo było emocji. Świadomość tego, że synek może być z nami już za bardzo niedługi czas sprawia, że denerwuję się jeszcze bardziej. Każdy dłuższy bezruch mnie niepokoi, bez dopplera bym zwariowała. Sprawdzam i zapisuje. W tym tygodniu miałam pierwsze KTG i wyszło bardzo dobrze. Najważniejsza wizyta miała jednak miejsce wczoraj. Czekałam na nią od 20 tygodnia ciąży.

Cudowna, jedyna w swoim rodzaju Fundacja Gajusz (www.gajusz.org.pl) wraz z jej założycielką Tisą na czele jak już kiedyś wspominałam wciągnęła mnie do programu dla kobiet w ciąży. Program kierowany jest przede wszystkim do kobiet, u których w trakcie ciąży rozpoznano wadę letalną płodu, ale nie tylko dla nich. W programie umieszczane są również mamy, które straciły dziecko lub dzieci w późnej ciąży z powodu genetycznej wady płodu. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku mojej ciąży z Ellą i tak trafiłam do Gajusza. Do dziś nie mogę uwierzyć jak wiele szczęścia miałam trafiając na Tisę i jej fundację.

Fundacja Gajusz to przede wszystkim hospicjum domowe, ale także stacjonarne dla dzieci, które z różnych przyczyn nie mogą przebywać ze swoimi rodzicami. Opieka hospicjum jest bezpłatna dzięki wolontariuszom i darczyńcom. Cudowna atmosfera tego miejsca mnie urzekła, ciepło i piękno Pałacu sprawia, że przechadzając się między salami, pokojami masz wrażenie magicznego miejsca. Nie mogłam się nadziwić, że przecież to hospicjum, a nie ma tam złej aury, nie czuć strachu w powietrzu. Wszystko jest takie piękne. Nie przez przypadek Tisa nazwała budynek fundacji Pałacem. To ostatni przystanek dla książąt i księżniczek, którzy mogą odejść godnie i pięknie. To niezwykłe miejsce jest otwarte dla każdego, możesz przyjść, zwiedzić, potrzymać za rączkę małą księżniczkę i przekazać cegiełkę, bo z pewnością poczujesz, że warto. Szkoda, że Ellę nie było nam dane przywitać i pożegnać w takiej atmosferze.

Wczoraj miałam trzecie i ostatnie USG z echem serca w Fundacji Gajusz. To jak i wcześniejsze badania USG przeprowadzała pani doktor Hanna Moczulska, genetyk I cudowny człowiek. Jestem bardzo wdzięczna za każdą minutę poświęconą mojemu synkowi. Za odpowiedzi na moje miliony pytań, za sprawdzenie każdego narządu po dziesięć razy, za wyrozumiałość i cierpliwość. I za słowa, że mój synek jest taki piękny, za ciepło mi okazane i za nadzieję.

Synuś jest zdrowy. Według OM ma 32 tygodnie, według USG 33. Waży piękne 1804g.

Niesamowita droga za nami i jeszcze kilka tygodni przed nami, które mam nadzieję przyniosą radość i wyczekiwany skarb.

  4 comments for “- 47 – Ciążowe trzydzieści dwa tygodnie

  1. ~Mola
    8 stycznia 2016 o 13:33

    Czekałam z niecierpliwością na Twój kolejny wpis Mum. Tak bardzo się cieszę że u Was wszystko ok, trzymam za Was kciuki. Dajesz nadzieję i siłę wielu kobietom. Dziękuje bardzo :-)

    • Mum
      8 stycznia 2016 o 19:40

      Dziekuje, ciesze sie bardzo.

  2. ~MamaAniołka
    8 stycznia 2016 o 14:58

    Wzruszyłam się czytając Twój post. Cieszę się, że z Twoim synkiem wszystko w porządku. Trzymam kciuki! Już niedługo będziecie w czwórkę :)

  3. ~Mola
    20 stycznia 2016 o 18:10

    Witaj Mum :-)
    Co słychać u Waszej dwójki?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *