- 46 – Straszny sen

Od jakiegoś czasu fatalnie sypiam. Co noc jak w zegarku wstaje z powodu pęcherza o 1 w nocy i już nie mogę zasnać do 5-6 rano. Pomimo mojej poduszki do spania dla ciężarnych wszystko mnie boli i w żadnej pozycji nie jest mi wygodnie. Domyślam się, że fatalna kanapa jest też temu winna. Niestety chyba nie uda nam się przeprowadzić w styczniu Do większego mieszkania. Ludzie, którzy maja od nas kupić mieszanie coś kombinuja i boję się, że za chwilę będę szukała nowych kupców a kompletnie nie mam na to siły..

W dodatku miałam dzisiaj straszny sen. To był sen, w którym główna rolę grały chyba moje wszystkie ukryte lęki. Śniło mi się jaka jestem beznadziejna i bezwartościowa, chcę zmienić zawód ale nie mam w sobie za grosz siły i samozaparcia żeby nauczyć się nowych rzeczy. Co ja będę robić w życiu? Obiecałam sobie, że coś z tym zrobię i nic nie robię.

Dzisiaj na jednym z forum, w którym mniej lub bardziej czynnie uczestniczę pojawiła się zabawa. Trzeba było wypisać trzy cechy, które chcę żeby moje brzuszkowe dziecko odziedziczyło po tatusiu i trzy po mamusi. Po tatusiu milion myśli miałam i ciężko było mi wybrać tylko trzy. Bo przecież on taki madry, taki zaradny, taki inteligentny i tak świetnie gotuje. Jak przyszło do mnie pojawiła się czarna dziura, bo czuję się taka beznadziejna, że z trudem znalazłam dwie cechy… wygladu, bo nic innego nie udało mi się wystękać.

Boję się wyzwań. Boję się zaryzykować, ruszyć z kopyta, zrobić coś dla siebie, zrobić cokolwiek żeby być z siebie dumna. Prawo jazdy ciaży na mnie, bo powinnam zrobić. Po dwóch próbach czuję się tak beznadziejnie, że nacisk mojego męża żebym poszła w kwietniu znów jest dla mnie miażdzacy, a przecież nawet nigdy nie podeszłam do egzaminu! Nie wierzę, że cokolwiek mogłoby mi się udać, że cokolwiek mogłabym zrobić. W ogóle w siebie nie wierzę!

Nie zawsze taka byłam, nie zawsze czułam się ze soba tak fatalnie. Coś w pewnym momencie się zmieniło i teraz ciężko mi się podnieść.

W piatek zaczynam 29 tydzień ciaży. Odliczam teraz do 28 grudnia bo mam wizytę u ginekologa. Najważniejszy jest teraz synuś.

  6 comments for “- 46 – Straszny sen

  1. ~T.
    17 grudnia 2015 o 07:58

    Kochana, myślę, ze dopadła cię lekka depresyjka, ja też miałam podobne swego czasu przemyślenia i podobne cele, których nie byłam w stanie osiągnąć, ale udało się, zmieniłam zawód, zrobiłam prawko, tyle, ze nie byłam w ciąży i dzięki temu było mi łatwiej. Myślę, że wraz z nadejściem wiosny spojrzysz na wszystko inaczej. Teraz taki czas, że większość doświadcza sadku formy. Życzę zdrówka, bo teraz to najważniejsze, reszta się ułoży. Kiedy masz termin porodu?

    P.s. Zawsze z utęsknieniem czekam na Twoje wpisy.

    • Mum
      17 grudnia 2015 o 08:46

      Obys miala racje, oby wiosna obudzila we mnie optymizm i dodala energii do dzialania. Jutro zaczynam 29 tydzien. W polowie stycznia dowiem sie kiedy bedzie cesarka.
      Dzieki, ze jestes :)

  2. ~Patrycja
    21 grudnia 2015 o 21:04

    Przepraszam za błąd . Skąd bierzesz sile ?

    • Mum
      22 grudnia 2015 o 06:16

      Skąd biorę siłę? Nie czuję sie za grosz silna, wręcz przeciwnie mam wrażenie, że wszystko jest tak kruche i słabe, że może prysnąć w jednej sekundzie. Czasem jednak mam takie przebłyski, że wiem, że coś się uda, że będzie dobrze.

      • ~Patrycja
        23 grudnia 2015 o 23:36

        Jestes silna , walczysz by twoja córka miała rodzeństwo . To duża odwaga walczyć o swoje marzenia , po takich przejściach . Ściskam mocno .

  3. ~Sabina
    7 stycznia 2016 o 10:35

    Dużo zdrówka dla Ciebie i całej Twojej rodziny, a szczególnie maleństwa w brzuszku. Czekamy na dobre wieści :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *