- 45 – Przed siebie jak koń

Przepraszam, że się nie odzywałam, ale tak właśnie jak ten koń odliczam tylko dni i tygodnie, byle do przodu.

W szpitalu spędziłam tydzień, wyleczyli mnie i dostałam nowe leki. Bardzo dobrze mi się teraz oddycha. Już nie pamiętam kiedy było tak dobrze. Dostałam nowe leki do codziennego stosowania i leki do sytuacji kiedy będzie bardzo źle takie do nebulizatora.

Jutro zaczynamy 27 tydzień! Synusia sprawdzam po kilka razy dziennie, tętno ma cały czas bardzo ładne. Niestety bywają ciche dni i tak na przykład od trzech dni prawie nie czuję ruchów, są delikatne i sporadyczne, ale tętno w normie, staram się nie wariować.

Niestety moja pani ginekolog, przeciwniczka USG z niewiadomego mi powodu nie zrobiła mi badania na ostatniej wizycie. Sprawdziła tylko na szybko przepływy i uznała, że wszystko w porządku. Kaszel nie spowodował skrócenia szyjki i nadal wynosi 39mm. Na dzień dzisiejszy przytyłam 4kg. Niestety moje d dimery wyszły bardzo źle i została mi podniesiona dawka heparyny do 0,6. Za jakiś czas powtórzę badanie i zobaczymy czy jest lepiej, trochę się o to martwię.

Niestety bardzo trudno jest znaleźć mi mamę, która ma podobne problemy z krzepliwością do moich. Czy mam się martwić czy nie. Bardzo czekam na USG, które mam mieć 28 grudnia, bo jestem ciekawa ile waży synek i czy ma prawidłowe wymiary, czy wszystko dobrze się rozwija i nie ma wad. Niestety w stresie będę do rozwiązania, ale dobre myśli przyciągam jak mogę.

Ostatnio odwiedziłam dentystę i jeszcze jedna wizyta czeka mnie w przyszłym tygodniu.

Przejrzałam ubranka po Poli i oddałam większość bratu ciotecznemu dla jego córeczek. Zostawiłam tylko kilka ubranek, które nadają się dla synka.

Co jeszcze się wydarzyło… ZUS ah no tak.. Obniżyli mi pensję o kilkaset złotych gdyż uważają, że moje wynagrodzenie godzi w sprawiedliwość społeczną (cokolwiek to znaczy, żebym chociaż ze 4000zl zarabiała…). Szkoda, że przy płaceniu składek im to nie przeszkadzało.. Ponieważ na odwołanie się mieliśmy 30 dni zdecydowaliśmy się odpuścić ze względu na stres i moje nerwy. Nie potrzebuję takich atrakcji jak szlajanie się po sądach teraz kiedy walczę jak lwica o syna. On jest najważniejszy.

Pola czeka już na Mikołaja. W mikołajki ubieramy choinkę, robimy dekoracje, upiekłyśmy pierniczki. List do Mikołaja wysłany i teraz trzeba być grzecznym i pomagać mamusi żeby dostać wymarzone prezenty :)

  4 comments for “- 45 – Przed siebie jak koń

  1. ~MamaAniołka
    3 grudnia 2015 o 21:51

    Cieszę się, że sie odezwałaś. Dobrze, że czujesz się lepiej, że możesz swobodnie oddychać. Cały czas trzymam kciuki za Was. Głęboko wierzę, żę wszystko będzie dobrze i za kilka tygodni Wasz synuś będzie z Wami cały i zdrowy :*

  2. ~BalbinaMalina
    4 grudnia 2015 o 23:35

    Mm.mm.. ja miałam bardzo poważne problemy z krzepliwością, całą ciążę byłam pod opieką hematologa. Moje d dimery też szalały, jeszcze w pierwszym trymestrze były ok. to później równia pochyła, ale mój hematolog mnie uspokajał i powtarzał, że to nie jedyny wyznacznik kondycji krzepliwości. Od połowy ciąży clexane miałam w dawce 0,8 aż do końca ciąży, brałam także do samego końca acard. Po ciąży celxane 0,4 przyjmowałam przez 2 miesiące. Mam jeszcze swoje wyniki, możesz odezwać się do mnie na e-mail, podeślę i porównasz sobie: balbinkamalinka@gmail.com

  3. ~Lilo
    16 grudnia 2015 o 14:32

    U mnie nie stwierdzono problemów z krzepliwością, ale przeciwciała antyfosfolipidowe wyszły dodatnie i to najprawdopodobniej było powodem śmierci mojego Synka w marcu i Córeczki w sierpniu tego roku. Teraz jestem w 3 ciąży i póki co biorę clexane 0.4 i acard. Na razie jest dobrze. Moje straty były wczesne 12 i 10 tydzień, ale według USG dzieci przestały się rozwijać w 6 tyg. Urodzenie ich było najtragiczniejszym doświadczeniem w moim życiu…Na szczęście ta ciąża rokuje dobrze. Niestety zagrożenie jeszcze nie minęło. Mam wadę macicy, która znacznie ogranicza dziecku miejsce. Jestem w 11 tyg ale dziecko już ma mało miejsca. Strasznie się boję…

    • Mum
      16 grudnia 2015 o 14:50

      Ja mam macice siodelkowata. W Polsce raczej sie nie operuje tej wady, ale w UK chcieli mi to naprawic. Inne wady w polsce sie naprawia. Myslalas o operacji? Kciuki trzymam mocno zeby wszystko sie udalo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *