Month: Lipiec 2015

- 33 – Alarm

Wczoraj rozpoczęłam 8 tydzień ciąży. Jest mi niedobrze jak jasny gwint. Rano kilogramową porcję tabletek popycham jogurtem, tudzież serkiem córki. Nic innego przez gardło nie chce przejść. A coś tak wypada ‚łyknąć’ do tych 14 tabletek. Od zeszłego tygodnia walczyłam z bólem gardła, Tantum Verde, woda z solą, potem Septosan i jakiś spray z jonami srebra i jakoś oswoiłam gardło,…

- 32 – Każdy dzień pracy nad sobą

Wiadomość o ciąży numer 6 była oczywiście przecudowna, ale tym samym zaczęłam walkę ze swoim umysłem o spokój. Nie od dziś wiadomo, że nerwy i stres w niczym nie pomagają, a u mnie to nie lada wyzwanie wyzbyć się panicznego strachu. Jak sobie radzę? Mam piosenkę, która cudownie mnie uspokaja, jest bardzo szybka i jednocześnie stawia mnie do pionu. Nucę…

- 31 – Schwanger

Schwanger – taki werdykt uzyskałam gdy okres spóźniał mi się już cztery dni. Zastanawiam się czym zająć teraz umysł żeby nie zwariować, żeby odpędzić wszystkie złe myśli, które próbują się wkraść. Póki co, ciąża nr 6 pozostaje tylko na teście ciążowym z drogerii. W poniedziałek mam pierwszą wizytę u ginekologa i mam nadzieję zobaczyć już bijące serduszko. Taki spokój czuję…

- 30 – Czekanie na ten dzień..

Staraliśmy się bardzo w tym miesiącu, oj baaaardzo. Teraz czekam czy się udało czy nie. Czasem zapominam i dzisiaj na przykład złapałam się na tym, że niosłam wózek przez plażę, a mąż dzwoni i przypomina – Nie dźwigaj, bo możesz być w ciąży! – rany zapomniałam… Czy mogło mieć to wpływ jeśli gaktycznie jestem? Czy mogę napić się piwa? Zeświruję.…